Zapłata zaliczki a przestępstwo przywaszczenia

SAPERE AUDE – nie wolno wątpić… w sprawiedliwość!
4 kwietnia 2015
Jak i kiedy uiścić karę grzywny?
24 maja 2015

Sąd Najwyższy w sprawie o sygnaturze akt V KK 391/14 zajmował się ciekawym zagadnieniem dotyczącym tego, czy należność wypłacona w ramach zaliczki za wykonanie umowy cywilnoprawnej, która następnie nie została zwrócona ze względu na brak wywiązania się z tej umowy, może być traktowana jako „powierzona” w rozumieniu art. 284 § 2 kodeksu karnego.

W przedmiotowej sprawie, doszło do zawarcia umowy dotyczącej usługi wybudowania domu. Pokrzywdzeni w tym celu przekazali na konto wykonawców określoną sumę pieniędzy tytułem zaliczki, a następnie rat za wykonywaną usługę. Suma zaliczki, a także rat miała się ostatecznie równać końcowej cenie domu.

Sąd Najwyższy uznał, iż o ile sama odmowa zwrotu pieniędzy może być traktowana jako wykonanie czynności czasownikowej przestępstwa z art. 284 § 2 k.k. (tj. przywłaszczenia) o tyle przedmiotem przywłaszczenia nie mogą być pieniądze, które stanowią przewidzianą umową zapłatę za wykonanie określonej pracy. W tym przypadku bowiem przekazywane na rzecz wykonawcy pieniądze stanowiły formę zapłaty  za wykonywaną usługę, a tym samym pieniądze z chwilą ich przekazania, nie miały dla wykonawców statusu rzeczy cudzej.

Konsekwencją założenia, iż pieniądze stanowiły własność wykonawców jest uznanie że mogli oni w dowolny nimi dysponować i zarządzać (a zatem przeznaczyć je nawet na cele niezwiązane z budową domu). Różnica polega zatem na tym, iż w przypadku przestępstwa przywłaszczenia (art. 284 § 2 k.k.) osoba która przekazuje rzecz, zastrzega sobie jej zwrot, a tym samym osoba która otrzymuje taką rzecz nie ma prawa nią rozporządzać jak swoją własnością (por. np. M. Dąbrowska – Kardas, P. Kardas w: A. Zoll, Kodeks karny. Komentarz. Część szczególna. Tom III 2006, s. 230)

Podsumowując, Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na bardzo ciekawy problem pojawiający się często w szczególności na etapie postępowania przygotowawczego. Przedsiębiorcy składający zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez ich kontrahentów, zapominają częstokroć iż ze względu na sposób sformułowania przez nich umowy, zawiadomienia takie są całkowicie bezzasadne. Nie trzeba chyba dodawać, iż czasem konsekwencje ich lekkomyślnego zachowania mogą być tragiczne w skutkach.