Jak z prostego zrobić trudne – przedawnienie karlaności w prawie karnym skarbowym

Kara ograniczenia wolności na gruncie kodeksu karnego skarbowego…
9 czerwca 2015
Zasady dostępu do akt postępowania karnego
29 czerwca 2015

Istotną kwestią z punktu widzenia obrony w sprawach karnych skarbowych jest instytucja przedawnienia. Zgodnie z art. 44 § 1 kodeksu karnego skarbowego (dalej jako: k.k.s.) karalność przestępstwa skarbowego ustaje jeżeli od czasu jego popełnienia upłynęło lat:
1)    5 – gdy czyn stanowi przestępstwo skarbowe zagrożone karą grzywny, karą ograniczenia wolności lub karą pozbawienia wolności nieprzekraczająca 3 lat,
2)    10  – gdy czy stanowi przestępstwo skarbowe zagrożone karą pozbawienia wolności przekraczającą 3 lata.
W tym miejscu przypomnijmy, że są to w zasadzie okresy analogiczne jak w art. 101 § 1 pkt 3 i 4 k.k., zaś maksymalne ustawowe zagrożenie karą pozbawienia wolności w k.k.s. wynosi 5 lat.
Mając na uwadze powyższe należy opowiedzieć się za tezą, że dla obliczenia okresów przedawnienia decydująca jest część szczególna k.k.s.
Nie do końca jednak rzecz jest taka prosta. Otóż Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 1 października 2008 r. (V KK 237/08, LEX nr 469420) przyjął, iż przestępstwem skarbowym zagrożonym karą pozbawienia wolności jest również przestępstwo skarbowe zagrożone w przepisach szczególnych tylko karą grzywny, jednakże popełnione w warunkach nadzwyczajnego obostrzenia kary, a to ze względu na obligatoryjność obostrzenia.
Jednocześnie Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 26 stycznia 2005 r. (II KK 231/04, LEX nr 146254) wskazał, że m.in. o tym, czy okres przedawnienia liczony będzie w oparciu o pkt 1 albo pkt 2 z art. 44 § 1 k.k.s., decydujące znaczenia ma kwalifikacja prawna rzeczywiście przypisana do popełnionego przez sprawcę czynu.
Podkreślenia wymaga tu ponadto regulacja art. 44 § 2 k.k.s., wskazująca, iż karalność przestępstwa skarbowego polegającego na uszczupleniu lub narażeniu na uszczuplenie należności publicznoprawnej ustaje także, gdy nastąpiło przedawnienie tej karalności. Mamy tu więc zrównanie terminu przedawnienia karalności z terminem przedawnienia należności publicznoprawnej określonej kategorii przestępstw.
Swą aprobatę dla powyższego wyraził Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 12 grudnia 2002 r. (II KK 391/00, LEX nr 74393) uznając, że karalność przestępstwa skarbowego polegającego na uszczupleniu lub narażeniu na uszczuplenie należności publicznoprawnej ustaje także, gdy nastąpiło przedawnienie tej karalności.
Warto wszak jeszcze wskazać, że zgodnie z k.k.s. bieg przedawnienia przestępstwa skarbowego polegającego na uszczupleniu lub narażeniu na uszczuplenie należności publicznoprawnej rozpoczyna się z końcem roku, w którym upłynął termin płatności tej należności. Natomiast Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 sierpnia 2002 r. (V KK 305/00, LEX nr 55187) podniósł, iż owszem z upływem terminu przedawnienia wymiaru danego rodzaju należności przedawnia się karalność przestępstwa polegającego na narażeniu na uszczuplenie tych należności, ale generalna zasada w k.k.s. jest taka, że przy narażeniu na uszczuplenie podatku lub innej należności publicznoprawnej, czas popełnienia przestępstwa karnego skarbowego ustala się z końcem roku, w którym upłynął termin płatności tej należności.

Puentując niniejszy wpis dochodzimy więc do nieodpartego wniosku, że przedawnienie karalności w powyższym zakresie wyznaczają przepisy prawa finansowego, a dokładnie Ordynacji podatkowej i Prawa celnego. Dzieje się tak z powodu odsyłającego charakteru norm prawa karnego skarbowego.

Jednakże, w sytuacji, w której wydaje się nam, że wyszliśmy z lasu i mamy jasność jak to z tym przedawnieniem jest, ustawodawca przewidział kolejny level podnoszący poziom trudności. Oto bowiem występują konstrukcje – w tym momencie przenosimy się jednak na grunt prawa finansowego – które przewidują nierozpoczynanie biegu przedawnienia lub jego zawieszenie na czas od wszczęcia postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe, do prawomocnego jego zakończenia. Czyli, mówiąc kolokwialnie, z jednej strony mamy regulację mówiącą, że nie będziemy prowadzić sprawy karnej jeżeli przedawni nam się danina publiczna, a z drugiej strony danina ta się nie przedawni jeżeli prowadzimy (czytaj: w odpowiednim momencie zainicjujemy) postępowanie karne. W doktrynie zjawisko to nazywane jest wdzięcznie „swoistym zapętleniem biegu przedawnienia”, w praktyce zaś można postawić tezę, że to czysto akcesoryjne wykorzystywanie prawa karnego w celu zwiększenia prawdopodobieństwa egzekucji interesu fiskalnego. Chociaż według mnie można też powiedzieć, że to „tylko” kolejny przejaw twórczości racjonalnego ustawodawcy po to, aby wszystkim żyło się lepiej… ot i masz Ci babo placek