Zasady dostępu do akt postępowania karnego

Jak z prostego zrobić trudne – przedawnienie karlaności w prawie karnym skarbowym
24 czerwca 2015
Nie każda osoba zanieczyszczająca środowisko odpowie karnie
29 czerwca 2015

Do napisania niniejszego wpisu nakłoniła mnie medialna wrzawa jaka towarzyszy „aferze” sprzed dwóch tygodni polegającej na wycieku akt postępowania przygotowawczego z prokuratury oraz późniejsze ich upublicznienia w całości na jednym z portali społecznościach przez bardzo ostatnimi czasy prężnie działającego „aktywistę”. Odżegnując się od motywów oraz celów, którymi kierował bądź kierowali się ludzie publikujący akta sprawy, moją uwagę zwrócił poziom świadomości prawnej osób, które komentowały wspomniane wydarzenie. Nie chodzi  w tym miejscu jedynie o internetowe komentarze, które zamieszane są anonimowo, a również o publiczne wypowiedzi niektórych dziennikarzy oraz polityków, którzy w mojej ocenie powinni wykazywać się większą niż przeciętna wiedzą w materii, w której się wypowiadają oraz pewną dozą wrażliwości na sprawiedliwość procesu karnego.

Przyjęto, że fotokopię akt postępowania zostały wykonane przez pełnomocników lub obrońców stron postępowania. Cała uwaga oraz negatywna krytyka skupiła się jednak na działaniu Prokuratury. Głównym artykułowanym zarzutem był sam fakt udostępnienia akt postępowania karnego stronom. Pojawiały się głosy, że to niedopuszczalna praktyka, która prowadzi do wypaczenia i patologii. Warto więc odpowiedzieć sobie na pytanie jak to właściwie jest z tym dostępem do akt w sprawie karnej?

W głównej mierze dostęp do akt postępowania karnego reguluje art. 156 kodeksu postepowania karnego. Zasadą jest, że na etapie postępowania sądowego, tj. po skierowaniu aktu oskarżenia do sądu, stronom udostępnia się oraz umożliwia wykonanie fotokopii akta postępowania na ich żądanie. Co ważne zgodnie z wypracowanym stanowiskiem doktryny, przepisy art. 156 k.p.k. daje również możliwość wykorzystania nowych technologii i tworzeniu odpisów tych dokumentów na elektronicznych nośnikach pamięci, a takim bez wątpienia jest telefon komórkowy z pamięcią wewnętrzną i aparatem.

Do wspomnianego „wycieku” doszło jednak przed skierowaniem sprawy do sądu, na etapie postępowania przygotowawczego.  W tym stadium postępowania w wyniku nowelizacji, która weszła w życie 2 czerwca 2014 roku, a była wynikiem implementacji Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/13/UE z dnia 22 maja 2012 r., w sprawie prawa do informacji w postępowaniu karnym, zasadą jest, że za uprzednią zgodą prowadzącego postępowanie, akta są udostępniane stronom oraz ich pełnomocnikom i obrońcom. Od wskazanej zasady istnieją jednak dwa wyjątki ograniczające dostęp do akt, którymi są potrzeba zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania oraz ważny interes państwa. Warto zauważyć, iż przed nowelizacją organ prowadzący postępowanie dysponował niemal autonomiczną prawem do udostępniania akt postępowania.

Przechodząc do wspomnianych wyjątków od ogólnie sformułowanej zasady w pierwszym z wyłomów chodzi o zapobieżenie sytuacji, w której pozyskuje się wiedzę, która stwarzałaby zagrożenie dla realizacji celów postępowania poprzez między innymi matactwo, zniweczenie lub uniemożliwienie przeprowadzeniu czynności procesowych, ukryciu się osób, którym mogą zostać postawione zarzuty. Druga z sytuacji stanowiących wyjątek od reguły to w głównej mierze w zamyśle ustawodawców chronienie informacji niejawnych, choć oczywiście nie ma automatyzmu polegającego na odmawianiu dostępu do akt w każdym przypadku, gdy w sprawie informacje niejawne zostały zgromadzone. Każdorazowo istnieje potrzeba sprawdzenia rodzaju klauzuli tajności, znaczenia danych dla strony, która się ubiega o wgląd w akta. Możliwe jest również udostępnienie akt nie w części z pominięciem pozostałych materiałów niejawnych.

Media krytykowały udostepnienie danych osobowych świadków postępowania, które znajdowały się w materiałach sprawy. Faktycznie wydaje się, iż nie ma potrzeby, aby osoby mające dostęp do akt postępowania dysponowały tymi danymi. W tym miejscy wspomnieć należy, iż na gruncie prawa Unii Europejskiej dostrzeżono potrzebę anonimizacji danych świadków i pokrzywdzonych w postępowaniu karnym, tak by nie były one znane stronom postępowania. Dnia 8 kwietnia 2015 r. do krajowego systemu prawnego weszła w życie ustawa o ochronie i pomocy dla pokrzywdzonego i świadka z dnia 28 listopada 2014 r., która taki wymóg wprowadza. Ustawa jest konsekwencją implementacji Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/29/UE ustanawiającej normy minimalne w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw.

Warto wskazać, że ideą Dyrektyw UE w zakresie procedury karnej jest zwiększenie zaufania do systemów wymiaru sprawiedliwości we wszystkich krajach członkowskich oraz wypracowanie wspólnego modelu podstawowych mechanizmów, które składają się na sprawiedliwy proces karny.

Jednym ze standardów nowoczesnego postępowania karnego jest prawo dostępu do akt postępowania karnego. Powyższe normuje art. 7 ust. 2 Dyrektywy, który wprowadza ogólną zasadę, że: „państwa członkowskie zapewniają udzielanie osobom podejrzanym lub oskarżonym lub ich obrońcom dostępu przynajmniej do całego będącego w posiadaniu właściwych organów materiału dowodowego, niezależnie od tego, czy jest on na korzyść czy na niekorzyść osób podejrzanych lub oskarżonych, w celu zagwarantowania rzetelnego postępowania i możliwości przygotowania obrony.”

Kolejny ustęp wskazuje, na to by akta były udostępniane w czasie pozwalającym na skuteczne wykonywanie prawa do obrony, a najpóźniej w chwili przekazania podstawy oskarżenia do sądu. Podstawą odmowy udostępnienia materiałów może być jedynie poważne zagrożenie dla życia lub praw podstawowych innej osoby lub jeżeli taka odmowa jest bezwzględnie konieczna dla ochrony ważnego interesu publicznego.

Wprowadzenie zmian w zakresie dostępu do akt, szczególnie w sprawach, w których stosuje się do podejrzanych tymczasowe aresztowanie, środowisko adwokackie sygnalizowało od wielu lat. Wskazane zmiany wprowadzono jednak dopiero w wyniku dostosowania standardów krajowych do standardów Unii Europejskiej. Wspomnieć należy, iż nie da się prowadzić skutecznej obrony nie znając materiałów, którymi dysponuje oskarżyciel publiczny. Prawo do obrony to podstawowe prawo podejrzanego w procesie karnym, należące do sfery praw człowieka, gwarantowane przez kodeks postępowania karnego oraz Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Jest więc fundamentem demokratycznego państwa prawa. Jest również zasadą konstytucyjną wyrażoną w art. 42 ust. Konstytucji RP. Nie jest oczywiście prawem absolutnym, ale bez wątpienia nie można prowadzić sprawiedliwego procesu karnego, opartego na zasadzie równowagi stron bez udostępniania materiałów postępowania.

Niewątpliwie źle się stało, że akta postępowania przygotowawczego zostały upublicznione. Jeżeli jednak spojrzymy na przedmiotową sprawę przez pryzmat przytoczonych przepisów oraz pewnych standardów, a także wobec faktu iż postępowanie przygotowawcze zostało niemal ukończone, jeżeli w ocenie prokuratora w sprawie nie było potrzeby przeprowadzania dodatkowych czynności procesowych zmierzających do ujawnienia i zabezpieczenia nowych dowodów, a także nie udostępniono materiałów niejawnych uznać należy, iż prokurator prowadzący postępowanie nie miał innego wyboru jak umożliwić wgląd w akta sprawy stronom.