Odpowiedzialność karna za błąd medyczny w czasie pandemii a klauzula „dobrego Samarytanina”

Konfiskata prewencyjna
2 września 2020

Zagrożenie epidemiologiczne wywołane pandemią COVID-19 stanowi trudny czas dla całego społeczeństwa, jednakże grupą szczególnie odczuwającą negatywne konsekwencje jest personel medyczny. Problemy pojawiają się w już na poziomie kadrowym chociażby poprzez deficyt obsady lekarskiej oraz dłuższych niż standardowo dyżurów pracowników medycznych. Co powoduje, że lekarze i pozostali pracownicy pracują pod większą presją czasu, stresu oraz zmęczenia na granicy wydolności fizycznej organizmu. Taka sytuacja niesie wiele negatywnych konsekwencji, które bezpośrednio wpływają na prawdopodobieństwo zaistnienia błędu medycznego.

Coraz większa liczba osób zakażonych oraz obciążenie oddziałów szpitalnych determinuje powzięcie nowych działań mających służyć wzmocnionej ochronie karnej lekarzy i innych osób wykonujących zawody medyczne. Nowe przepisy wynikające z Ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19, tzw. „ustawą covidową” wprowadziły tzw. klauzule dobrego Samarytanina. Przepisy weszły w życie 29 listopada 2020 r. Zapis w ustawie brzmi:

Nie popełnia przestępstwa, o którym mowa w art. 155, art. 156 § 2, art. 157 § 3 lub art. 160 § 3 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. — Kodeks karny (Dz.U. z 2020 r. poz. 1444 i 1517), ten, kto w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, udzielając świadczeń zdrowotnych na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz.U. z 2020 r. poz. 514, 567, 1291 i 1493), ustawy z dnia 20 lipca 1950 r. o zawodzie felczera (Dz.U. z 2018 r. poz. 2150 oraz z 2020 r. poz. 1291), ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz.U. z 2020 r. poz. 562, 567, 945 i 1493), ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz.U. z 2020 r. poz. 882) albo ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi w ramach rozpoznawania lub leczenia COVID-19 i działając w szczególnych okolicznościach, dopuścił się czynu zabronionego, chyba że spowodowany skutek był wynikiem rażącego niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach.

Na kanwie przytoczonego artykułu, została podana definicja klauzuli dobrego Samarytanina zgodnie z, którą personel medyczny zmagający się z przeciwdziałaniem COVID-19 został zwolniony z odpowiedzialności karnej za nieumyślny i nierażący błąd medyczny podczas pracy w zmaganiach z pandemią.

Warto wskazać, iż dotychczas w krajowym ustawodawstwie nie wypracowano odrębnego modelu odpowiedzialności lekarskiej za błędy medyczne. Pociągnięcie lekarza do odpowiedzialności na płaszczyźnie prawa karnego uzależnione jest więc w zasadzie od realizacji znamion materialnych, nieumyślnych czynów z art. 155, 156 §2, 157 §3 i 160 §3 kodeksu karnego, które mają charakter powszechny co jest równoznaczne, że podmiotem może być każdy, niezależnie od pełnionego zawodu.

Jak ukazuje doświadczenie praktyczne, gdy dochodzi do obiektywnego konfliktu postępowania (w przypadku zarówno lekarza jak i personelu medycznego) przy zapewnianiu opieki medycznej ze standardem postępowania zgodnym z tzw. wzorcem rozsądnego, rozważnego i kompetentnego lekarza – mamy do czynienia z odpowiedzialnością na zasadach ogólnych.  Fundamentem prawnokarnej klasyfikacji zawsze jest czyn. W przypadku błędu medycznego skutek następuje w rezultacie naruszenia reguł ostrożności. Stąd też ustalenia odnośnie naruszenia reguł ostrożności  podejmowane są w oparciu o ustandaryzowane wzorce, czyli na  „modelu dobrego lekarza”, który to kształtuje zasady właściwego, wymaganego zachowania.

Należy zaznaczyć, iż model taki powinien być dostosowany do poszczególnych kategorii lekarzy, a w obecnym stanie wysoce problematyczne byłoby wskazanie choć jednego, precyzyjnie wypracowanego modelu, który pozwoliłby na obiektywne stwierdzenie kiedy dochodzi do naruszenia reguł ostrożności w danych okolicznościach. Spowodowane to jest chociażby tym, iż COVID-19 jest chorobą dotychczas nieznaną, a jej leczenie nie ma modelowego przebiegu. Lekarze oraz personel medyczny podejmują szereg działań po raz pierwszy – w związku z brakiem  uprzednich doświadczeń oraz określonych stosownych procedur działania. Kluczowe znaczenie przy określaniu zakresu wymaganej ostrożności mają specjalistyczne kryteria takie jak chociażby reguły wiedzy i sztuki medycznej, co wynika z unikalności dziedziny jaką jest medycyna. Tym samym nie do końca jasna jest obiektywna ocena co jest, a co nie jest błędem wynikającym z rażącego niezachowania ostrożności w sytuacji zwalczania epidemii koronawirusa. Co implikuje twierdzenie, że zastosowanie zwrotu „niedookreślonego” pozostawia tym samym szeroki margines uznaniowości dla organów ścigania.

Zastosowanie klauzuli dobrego Samarytanina równa się z brakiem karalności czyli niezaistnieniem błędu medycznego, co może budzić wątpliwości odnośnie pociągnięcia do odpowiedzialności na gruncie przepisów prawa cywilnego o ewentualne dochodzenie zadośćuczynienia. Zaś z drugiej strony sąd w ramach postępowania cywilnego nie jest związany nowym przepisem z „ustawy covidowskiej” i najczęściej pozwanym jest szpital, a nie konkretny pracownik medyczny.